Pożądanymi gośćmi na Warmii i Mazurach są zagraniczni turyści. Niestety, za nimi podążają przestępcy. Problem zrobił się poważny, bo odstraszają cudzoziemców, których z roku na rok przyjeżdża coraz mniej. Tego lata, ma być bezpieczniej. Swoje siły jednoczą policja i samorządy.
Efekty złodziejskiej aktywności zaczynają odczuwać właściciele pensjonatów, hoteli, gospodarstw agroturystycznych, którzy goszczą u siebie głównie Niemców, cudzoziemców naliczniej odwiedzających nasz region.
Jest o co walczyć. W ubiegłym roku na Warmii i Mazurach przebywało 2 mln 282 tys. turystów, z tego 850 tys. cudzoziemców. Dla regionu oznacza to konkretne pieniądze.
- Turyści najbardziej obwiają się kradzieży aut – twierdzi Zbigniew Bauman, który z żoną Elżbietą prowadzi gospodarstwo agroturystyczne w Klebarku Wielkim. – Przestali przyjeżdżać swoimi samochodami, decydując się na wycieczki autokarowe.
- Coraz mniej niemieckich gości do nas przyjeżdża – martwi się Maria Dudko, właścicielka pensjonatu w Ługwałdzie. – Niestety, co trzeci mój gość miał jakieś problemy. Jedną z turystek okradziono podczas zwiedzania Olsztyna. Dwoje starszych ludzi, którzy przyjechali pociągiem, myśląc, że tak będzie bezpieczniej, okradziono w drodze powrotnej. Innym włamano się do samochodu.
- Większość moich gości decyduje zostawić swoje dobre auta w Niemczech, a przyjeżdżać gorszymi, które nie powinny kusić złodziei – opowiada Jadwiga Pieczkowska ze Spręcowa. – Ale i te gorsze są kradzione. Ostatnim moim gościom ukradziono samochód dzień przed wyjazdem.
- Jeśli ktoś przyjeżdża na urlop, to chce przeżyć coś miłego i odpocząć. A jak ukradną mu auto, nawet ubezpieczone, to dobry nastrój pryska i nie pomoże tłumaczenie, że w całej Europie giną samochody – zapewnia Krzysztof Rybiński z Mokin. – Złodzieje potrafią pilotować upatrzone auto od samej granicy. Radzą sobie i z zamykanymi bramami, i garażami. Naszym gościom skradziono auto, które postawili na parkingu pod ratuszem w Barczewie. Inną z turystek napadnięto w Olsztynie, przewrócono i wyrwano torebkę.
W ubiegłym roku obcokrajowcom skradziono 260 samochodów. Gdy spojrzeć na mapę najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejscowości i porównać ją z danymi policyjnymi o przestępczej działalności, można zaobserwować dużą zbieżność.
Dlatego wiele miast naszego regionu stara się zwiększyć bezpieczeństwo, Nie tylko zresztą turystów, ale i mieszkańców. W Mrągowie odbędzie się niebawem specjalna sesja Rady Miejskiej, poświęcona sprawom bezpieczeństwa podczas zbliżającego się lata, w której wezmą udział przedstawiciele wszystkie służb.
- W Giżycku zainstalowano 8 kamer śledzących, co się dzieje na ulicach. Zostaną wydrukowane mapki miejsc, których powinno się unikać – zapowiada Lech Mrozinkiewicz, sekretarz UM w Giżycku i radny powiatowy. – Mamy już zapewnienie, że na cały sezon zostaną przysłane dodatkowe patrole policyjne. Miasto pokryje koszty ich pobytu.
Szczytno, tak jak w poprzednich latach, skorzysta z pomocy studentów Wyższej Szkoły Policji.
- Wzmożone działania sił policyjnych podczas imprez, które latem organizujemy, przynoszą efekty. Spokojniej i bezpieczniej jest wtedy w całym mieście – zapewnia Elżbieta Burlińska, sekretarz miasta.
Samorząd Pisza, jak nam powiedziano w biurze promocji miasta, zdaje się wyłącznie na policję.
Policja liczy na to, że tegoroczne lato będzie bezpieczniejsze od poprzedniego.
- Liczba przypadków kradzieży samochodów z zagranicy maleje – mówi Andrzej Bohdanowicz, rzecznik prasowy olsztyńskiej policji. Stało się tak dzięki wzmożonym działaniom przeciwko złodziejom samochodów, prowadzonym przez policjantów ze specjalnej grupy. Systematycznie rozpracujemy grupy złodziei i zatrzymujemy przestępców.
Autor artykułu: Tamara Jesionowska, csz, kb