Archive for November, 2000

Nabory, nabory

Sunday, November 26th, 2000

Zapasy – Chłopcy na maty!

Olsztyńskie kluby – Budowlani, UKS Dziesiątka i UKS Olimp – ogłaszają nabór chętnych chłopców (z klas IV-VI szkół podstawowych oraz I i II gimnazjum) do uprawiania zapasów. Zgłoszenia we wtorki i czwartki (godz. 16-17) w sali Budowlanych przy ul. Grunwaldzkiej 9 (wejście od podwórza). Dodatkowe informacje: tel. 527-48-95 lub 542-84-68.

Kajakarstwo – Do wioseł!

Olsztyński Klub Sportowy ogłasza nabór dziewcząt i chłopców (rocznik 1987 i młodsi) chętnych do uprawiania kajakarstwa. Zgłaszać można się w sali (lub siłowni) SMS przy ul. Gietkowskiej we wtorki, czwartki i piątki od godz. 15.30 oraz w soboty od godz. 10.

Rugby – Jajo czeka

Sekcja rugby olsztyńskich Budowlanych ogłasza nabór kandydatów do tej gry. Wszyscy zainteresowani (13 lat i starsi) mogą się zgłaszać na treningach, które w okresie jesienno-zimowym odbywają się w sali przy ul. Grunwaldzkiej 9 (wtorki, środy i czwartki od godz. 19.30, soboty od godz. 12.30).

Koszykówka – Trójeczka zaprasza

UKS Trójeczka Olsztyn ogłasza nabór chłopców ze szkół podstawowych do koszykówki. Wszyscy chętni mogą się zgłaszać na zajęcia w sali gimnastycznej jednej z trzech szkół: III LO, ul. Sibiraków 3 (poniedziałki – godz. 16, środy – godz. 17.30), SP 29, ul. Iwaszkiewicza 44 (wtorki i czwartki – godz. 16.15, piątki – godz. 17) oraz SP 26, ul. Żołnierska 26 (poniedziałki, środy i czwartki – godz. 16).

Autor artykułu: lech

Królowanie jest służeniem

Sunday, November 26th, 2000

Wczoraj w olsztyńskim kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka odbyła się uroczystość intronizacji czyli wybrania Jezusa Chrystusa na Króla i Pana Archidiecezji Warmińskiej. Mszę św. koncelebrował ks. abp metropolita wamiński Edmund Piszcz. W homilii zaakcentował Chrystusowe Królowanie, jako bezgraniczne w Jego miłości do człowieka służenie.

Podczas tej mszy św. ks. abp Edmund Piszcz poświęcił sztandar olsztyńskiej Akcji Katolickiej (z wyobrażeniem Patronki – Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej).
Po mszy św. odbyło się poświęcenie figury Chrystusa Króla, stojącej nieopodal kościoła.

Autor artykułu: kjp

Inauguracja studium

Sunday, November 26th, 2000

W sobotę odbyła się inauguracja roku ademickiego w podylomowym studium Rodziny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Studium będzie kształcić przede wszystkim nauczycieli prowadzących przedmiot ,przygotowanie do życia w rodzinie”. Ma też szkolić specjalistów administracji samorządowej dla poradnictwa rodzinnego.

Wykład inauguracyjny pod tytułem ,Tradycje rodzinne na Warmii ” wygłosił prof. dr hab. Stanisław Achremczyk, prorektor UWM. Studium Podyplomowe prowadzi Instytut Kultury Chrześcijańskiej uniwersytetu. Wykładowcami są nauczyciele akademiccy z różnych wydziałów olsztyńskiej uczelni.

Autor artykułu: kb

Mieszkańcy bronią podstawówki

Sunday, November 26th, 2000

W Grabowie koło Mrągowa powstał Komitet Obrony Szkół. Mieszkańcy protestują przeciwko planom likwidacji szkoły nie tylko w ich wsi, ale także w pobliskich Użrankach i Zalcu. Swojej szkoły bronią też mieszkańcy Biedawek koło Fromborka.

O planach likwidacji szkoły w Grabowie mieszkańcy dowiedzieli się w październiku i to z prasy. Jeszcze kilka miesięcy temu wójt gminy Mrągowo zapewniał ich, że szkoła nie zostanie zamknięta.

- Informacja o likwidacji naszej szkoły poraziła nas jak piorun z nieba – mówi Ewa Graczyk, mieszkanka grabowa i przewodnicząca Komitetu Obrony Szkół. – Nikt z nami na ten temat nie rozmawiał.

Ewa Graczyk skrzyknęła ludzi. Zawiązali Komitet Obrony Szkół. Przeciwstawiają się planom likwidacji podstawówek w Grabowie, Zalcu i Użrankach.

- To jest jakaś epidemia. W gminie zostały zlikwidowane już cztery inne szkoły. Nasze będą kolejne. Mam wrażenie, że władze gminy mają tylko jedyną receptą na oświatowe bolączki. Zamknąć, zlikwidować, to w ich mniemaniu ratunek dla wiejskich podstawówek – stwierdza Ewa Graczyk.

W szkole w Grabowie w klasach od 0 do 6 uczy się 67 uczniów. Niektórzy uczniowie pochodzą z dwóch ościennych gmin: Sorkwity i Piecki.

Paweł chodzi do czwartej klasy. Mieszka w Borowskim Lesie. Do szkoły w Grabowie ma siedem kilometrów. – Jak idę na skróty, przez pola, to w niecałą godzinę jestem w szkole – mówi czwartoklasista. – Mnie tu się podoba. To nasza szkoła.

Nie dzielimy uczniów na naszych i obcych – mówi Ewa Graczyk – Tu chodzi o dobro ich wszystkich. Wójt chce przenieść nasze dzieci do szkoły w Marcinkowie. Mają dojeżdżać tam wynajętym autobusem. Nie wiem o której dzieci z wiosek na kolonii będą musiały wstawać, aby zdążyć na autobus.

Obrona szkół to nie jedyny cel, który stawia sobie Komitet Obrony Szkół. Chce także przeciwstawić się niszczeniu wieloletniego dorobku mrągowskiej wsi. I bronić przed zapaścią cywilizacyjną i społeczną.

- Teraz szkoła, a co będzie dalej? – zastanawia się pani Ewa. – Czym to się skończy? Jak nam zamkną szkołę, to już koniec. Nie ma wsi. Ludziom pozostanie tylko wyjście do kościoła.

- Nie wiem czy uda nam się obronić szkołę – roztrząsa Ewa Graczyk – Natomiast jedno wiem. Na pewno trzeba o nią walczyć, bo inaczej nie ma naszej wsi.

Likwidowana będzie także Szkoła Podstawowa w Biedkowie, koło Fromborka. Tamtejsi radni przyjęli już projekt uchwały w tej sprawie. Przeciwni tej decyzji są rodzice, nauczyciele i dyrekcja placówki.

W szkole w Biedkowie uczy się obecnie 27 dzieci, w tym 9 w zerówce. Od przyszłego roku mają być przeniesione do podstawówki w odległym o 9 kilometrów Fromborku.

- Dzieci dojeżdżają z trzech miejscowości: Bogdan, Drewnowa i Biedkowa-kolonii – wyjaśnia Janina Szyluga, nauczycielka i zarazem dyrektor Szkoły Podstawowej w Biedkowie. – Każda z nich jest położona około 2 kilometrów od naszej szkoły. Do Fromborka dzieci będą miały jeszcze dalej.

Podczas ostatniego zebrania rodzice zgodnie opowiedzieli się za utrzymaniem szkoły.

- Włożyli w nią wiele pracy i serca – argumentuje Janina Szyluga. – Poza tym dzieci są tu traktowane indywidualnie. Znamy ich rodziny, wiemy jakie mają problemy. Sporo dzieci jest objętych opieką ośrodka pomocy społecznej, otrzymują darmowe śniadania. Ich rodzice żyją z zasiłków, niektórzy nie mają nawet tego. Boją się, że dojazdy do Fromborka będą uciążliwe i kosztowne, a ich dzieci będą się źle czuły w dużej szkole.

Tymczasem urzędnicy twierdzą, że dzieciom nie będzie gorzej, natomiast potrzeba likwidacji szkoły wynika z zasad ekonomii.

- Gminy nie stać na utrzymanie szkoły, w której dziś uczy się 27 dzieci, za 2-3 lata będzie ich jeszcze mniej – wyjaśnia Żaneta Wolska-Szatkowska, sekretarz Urzędu Miasta i Gminy we Fromborku. – Przeniesiemy je do Fromborka, gdzie utworzy się kolejną klasę. Dzięki temu będzie można również zatrudnić nauczycieli z Biedkowa. Dzieci będą mogły poczekać na zajęcia w świetlicy.

Jan Narewski, dyrektor szkoły w Grabowie: – Mam wrażenie, że za likwidacją szkoły w Grabowie kryją się nie tylko względy ekonomiczne. Może niektórym urzędnikom w gminie nie podoba się aktywność społeczna mieszkańców Grabowa. Bez pomocy gminy, w wyniku publicznej zbiórki, kupiliśmy nowy samochód dla Ochotniczej Straży Pożarnej, bo wójt zabrał nam jeden z dwóch, którymi dysponowaliśmy do tej pory. Nowy wóz kosztował 50 tys. zł. i jest jednym z najnowocześniejszych w regionie. Niedawno młodzieżowa sekcja OSP otrzymała grant z Fundacji Batorego. Nie oglądamy się aż coś nam skapnie z gminy, ale sami staramy się brać sprawy w swoje ręce. Choć przykład szkoły pokazuje, że inni lepiej wiedzą co jest dla nas dobre.

Autor artykułu: Andrzej Mielnicki, Agata Załuska

Worek medali

Friday, November 24th, 2000

Z sukcesami wrócili zapaśnicy naszego regionu z wielkiego (31 klubów, 350 uczestników) ogólnopolskiego turnieju uczniowskich klubów sportowych, który odbył się w Siedlcach. W stylu wolnym zdominowali zawody, zajmując dwa pierwsze miejsa w relacji klubowej (1. Copernicus Lubawa, 2. Dziesiątka Olsztyn) i zdobywając dziewięć medali.

5. miejsce w tej klasyfikacji zajął Piast Sterławki Wielkie, 13. Warmia Lidzbark Warm, a 17. LUKS Rogóż. Na najwyższym stopniu podium stanął Radosław Grzywacz (59 kg, Copernicus), o stopień niżej Rafał Nalikowski (59 kg, Kusy Elbląg) i Arkadiusz Grzywacz (66 kg, Copernicus).

Brązowe medale wywalczyli: Tomasz Małkiewicz (Warmia Lidzbark Warm.) i Łukasz Brudziński (LUKS Rogóż) – obaj w kat. 35 kg; ponadto Łukasz Rogoziński (42 kg, Copernicus), Jacek Wojnicki (47 kg, Dziesiątka), Marcin Mąka (73 kg, LUKS Rogóż) i Jacek Barski (85 kg, Dziesiątka).

W stylu klasycznym było niewiele gorzej. Najwyżej sklasyfikowano Nelsona Chełm. 9. miejsce zajęła Dziesiątka, 10. Copernicus, 14. Warmia, a 16. LUKS Rogóż. Indywidualnie najlepiej spisał się Jacek Barski, który w swej kategorii wagowej (85 kg) był nie do pokonania, kładąc wszystkich rywali na łopatki. Srebrny medal zdobył jego kolega klubowy Jacek Wojnicki. Trzecie lokaty zajęli: Tomasz Małkiewicz i Wojciech Kalisz (59 kg, Dziesiątka).

Autor artykułu: lech

Nowe władze, stare problemy

Friday, November 24th, 2000

Największa organizacja sportowa regionu – zrzeszający kilkanaście tysięcy członków Warmińsko-Mazurski Szkolny Związek Sportowy – ma nowy zarząd wojewódzki. Wybrano go spośród blisko 150 delegatów na XII Sprawozdawczo-Wyborczym Zjeździe W-MSZS.

Zarząd liczy 25 osób – każdy powiat ma swojego przedstawiciela. Funkcję przewodniczącego delegaci powierzyli ponownie Ewie Roman (warmińsko-mazurski kurator oświaty), a sekretarza – Romanowi Geryszewskiemu z Olsztyna. Podział pozostałych funkcji będzie dokonany na najbliższym zebraniu zarządu.

Wybrano również delegatów na krajowy zjazd SZS (9-19.12 w Warszawie). Są nimi: Ewa Roman, Stanisław Pernal (Elbląg) i Romuald Wojnowski (Olecko). Grupa delegatów z naszego województwa zostanie powiększona o kolejne dwie osoby: Romana Geryszewskiego i Janusza Pająka z Elbląga, które otrzymały mandat z urzędu (są członkami zarządu głównego).

Dyskusja oraz podjęte uchwały były przepojone niepokojem o rozwój sportu szkolnego spowodowanym jego materialnym ubóstwem.

Autor artykułu: Lech Janka

Koczan i spółka

Friday, November 24th, 2000

W sobotę i niedzielę już po raz piąty zostanie rozegrany w olsztyńskiej Uranii siatkarski Puchar Polski amatorów. Do rywalizacji o główne trofeum przystąpi osiem męskich i cztery kobiece zespoły m.in. z Warszawy, Częstochowy, Bydgoszczy, Elbląga i Olsztyna.

Jednym z faworytów imprezy jest olsztyński Centbet, w którego barwach wystąpią tak znani niegdyś siatkarze AZS jak Piotr Koczan czy Tomasz Miller.

Mecze eliminacyjne rozpoczną się o godz. 10.15 w sobotę i potrwają do wieczora. Dzień później na godz. 9.30 zaplanowano półfinały, a na ok. 13-13.15 – finały. Na wszystkie spotkania – wstęp wolny.

Autor artykułu: pes

Kawałek starej Warmii

Friday, November 24th, 2000

W sercu olsztyńskich Jarot leży kawałek starej Warmii, kilka blisko stuletnich domów, w których mieszkają Warmiacy. Tej Warmii w regionie z każdym rokiem ubywa. Poszukajmy jej śladów w Olsztynie i okolicach.

W olsztyńskiej dzielnicy Jaroty, przed wojną wsi Jomendorff, stoi przytulona do kościoła kapliczka. Według legendy powstała w miejscu, gdzie w ubiegłym wieku ubogiemu stolarzowi Czodrowskiemu pokazała się między gałęziami drzewa Matka Boska. Kazała mu postawić ten obiekt, a wszyscy mieszkańcy Jomendorff pomagali przy budowie. Dopóki nie zbudowano kościoła, służyła im jeszcze przez długie lata po wojnie.

W Jarotach, na terenie dawnej wsi, mieszkają ostatni Warmiacy: Barczewscy, Cymermann, Bania i inni. Zachowali warmińską mowę.

Ten kawałek starej Warmii to oni, kapliczka, budynki z czerwonej cegły (zostało ich tylko kilka), dom rodziny Barczewskich, gdzie mieściła się przed wojną szkoła polska oraz piętrowy budynek dawnej poniemieckiej szkoły. Cmentarz Warmiaków z Jarot znajduje się w pobliskim Bartągu.

Brąswałd w gminie Dywity rozsławiła warmińska poetka Maria Zientara- Malewska. Nauczycielka, działaczka społeczno-plebiscytowa. Autorka między innymi wspomnień ,O Warmio moja miła”.

Dom, w którym 4 września 1894 roku się urodziła, stoi w centrum wsi. Wisi tam tablica pamiątkowa.

- Kiedyś były w Brąswałdzie 44 warmińskie gospodarstwa. Teraz można je policzyć na palcach – słyszymy od mieszkańców.

Nieco dalej stoi nieczynna szkoła podstawowa, przed wojną niemiecka. Na murze tablica informująca, że kiedyś w Brąswałdzie mieściła się również szkoła polska. Założono ją w prywatnym budynku Józefa Bartnika. W nieczynnej szkole znajduje się izba pamięci. Udostępniona zwiedzającym po wcześniejszym zawiadomieniu.

W izbie pamięci można znaleźć również informacje o innych sławnych Warmiakach, mieszkańcach Brąswałdu. Między innymi o uczestniku powstania listopadowego, proboszczu Franciszku Kaupowiczu, który założył tu biblioteczkę. A także o polskim działaczu plebiscytowym Walentym Barczewskim.

Za serce Warmii uważany jest Gietrzwałd, kiedyś nieznana nikomu miejscowość. Wydarzenia XIX wieku sprawiły, że otrzymał historyczną szansę. Na peryferiach wsi stoi kapliczka. To tutaj 27 czerwca 1877 roku Justyna Szafryńska, córka ubogiego pomocnika młynarza, doznała objawień. Ukazała się jej, a następnie Barbarze Samulowskiej, Matka Boska. Przemówiła po polsku. Odtąd do Gietrzwałdu zaczęły ciągnąć pielgrzymki wiernych.

W Gietrzwałdzie można również obejrzeć dom, w którym mieściła się dawniej polska księgarnia. Założył ją Andrzej Samulowski. Warmiaków pozostało tu jednak niewielu. Jednym z nich jest Grzegorz Guzdaj, od kilkudziesięciu lat operator kina ,Grześ”.

- Marzy mi się film o warmińskich tradycjach naszej wsi. Może jeszcze tego doczekam! – mówi pan Grzegorz.

Wędrując drogami i ścieżkami Warmii, warto zajrzeć do Klebarka, gdzie mieszkał założyciel Gazety Olsztyńskiej Jan Liszewski, który miał tutaj kuźnię. Dalej jest wioska Giławy, gdzie była przed wojną polska szkoła. Z Warmiaków pozostali między innymi Biermanowie, Wenterowie i Adamczycy. W pobliskim Gąsiorowie znajduje się galeria rzeźby sakralnej księdza Jana Suwały, przy budowie której wykorzystano warmińskie akcenty. Za Gąsiorowem, w pobliżu żwirowni, jest granica Warmii. Niestety, zniknął pamiątkowy kamień, który ją wyznaczał.

Warmińskie ślady można znaleźć również w Nowej i Starej Kaletce (izba tradycji, kapliczki), Worytach, Unieszewie, Purdzie, Skajbotach, Barczewie, Rumach, Stanclewie, Dorotowie, Bartągu. Pozostały w postaci architektury sakralnej i mieszkalnej, szkolnych izb tradycji a przede wszystkim ludzi.

Autor artykułu: Władysław Katarzyński

Kaganiec na hazardzistów

Friday, November 24th, 2000

Z pubów i barów w regionie znikają automaty do gier losowych. To efekt ustawy, która w piątek weszła w życie. Zgodnie z nią gra na takich urządzeniach to hazard. Automaty mogą stać jedynie w salonach i kasynach, które mają koncesję ministra finansów. Salony natomiast mogą istnieć tylko w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców.

W piątek w południe w salonie gier na dworcu w Olsztynie było jedynie kilka osób. Korzystały z gier komputerowych, bo automaty były wyłączone.
W innym salonie gier, należącym do Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, automatów nikt nie wyłączył.

- Mamy koncesję. Za zezwolenie na trzy lata zapłaciliśmy prawie 50 tys. złotych – tłumaczył kierownik salonu.

Tymczasem właściciele ełckich pubów, w których stoją automaty do gry, założyli na nich plomb blokujące wydawanie monet lub żetonów. Teraz można grać już tylko dla zabawy.

- Tak naprawdę to tylko pozory przestrzegania ustawy – powiedział nam anonimowo właściciel jednego z lokali. – Wiem, że stosuje się już takie metody, jak na przykład wypłacanie klientowi wygranej przez barmana. To jedyny sposób na utrzymanie dochodowości tych maszyn.

Autor artykułu: Andrzej Mielnicki, GEM

Za niskie kary dla morderców

Friday, November 24th, 2000

Proces zabójców dwóch braci z Giżycka rozpocznie się od nowa. Tak w piątek zadecydował Sąd Apelacyjny w Białymstoku.

Bracia N. zginęli w październiku 1998 roku na podmiejskim wzgórzu Brunona. O ich zamordowanie oskarżono piątkę młodych ludzi, obecnie w wieku 16-21 lat.

W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Suwałkach skazał dwójkę głównych oskarżonych – Marcina Chmielewskiego i Krzysztofa Kaczmarczyka (sąd wydał zgodę na publikację nazwisk) na kary po 25 lat więzienia. Trójka pozostałych, w tym dwóch nieletnich, otrzymała odpowiednio 15, 8 i 7 lat więzienia.

Wszystkie wyroki zostały w piątek w całości uchylone. Białostocki sąd zakwestionował kary łączne wymierzone dwójce głównych oskarżonych Sędzia sprawozdawca stwierdził, iż Sąd Okręgowy nie wyjaśnił w uzasadnienia poprzedniego wyroku, dlaczego za dwa zabójstwa orzekł ,najniższą z możliwych w tym wypadku kar”. Zdfaniem sądu z uzasadnienia nie wynika również, dlaczego nie zastosowano kary dożywocia.

Krystyna Truszkowska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Suwałkach nie chciał komentować wyroku.

- Stanowisko zajmiemy po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem – powiedziała nam pani rzecznik.

Komentować orzeczenia nie chciał również Julisz Brant, zastępca komendanta powiatowego policji w Giżycku.

Autor artykułu: Sławomir Kędzierski