Archive for November, 2000

Dzieci ratują bibliotekę

Tuesday, November 28th, 2000

Powstał dziecięcy komitet ratowania biblioteki przy ul. Dworcowej. Mali obrońcy wypożyczalni zebrali ponad 200 podpisów.
Wczoraj zanieśli petycję do Urzędu Marszałkowskiego.

Wypożyczalnia przy ul. Dworcowej jest filią Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Powodem likwidacji jest to, że Urząd Marszałkowski nie ma pieniędzy na jej utrzymanie. Władze miasta, którym dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej proponował przejęcie filii, też tłumaczą się brakiem funduszy.

- Na dziś takie rozwiązanie jest niemożliwe- powiedział Zbigniew Karpowicz, wiceprezydent Olsztyna. – Posiadamy ograniczone środki, które w przyszłym roku muszą wystarczyć na utrzymanie czternastu bibliotek miejskich.

Niedawno dzieci zorganizowały koncert i zawiązały komitet ratowania biblioteki. Postanowiły też zebrać podpisy pod protestem domagającym się utrzymania biblioteki. Pod petycją podpisało się wówczas ponad 200 mieszkańców osiedla. Wczoraj dzieci zaniosły petycję do Urzędu Marszałkowskiego.

- Zostawiłyśmy ją w sekretariacie pani marszałek Petryny. Chciałyśmy z kimś porozmawiać, żeby ratować bibliotekę. Ale dorośli ciągle nas odsyłali. Albo kogoś nie było, albo nie miał czasu – żali się Ola Szachnowicz, inicjatorka akcji.

Irena Petryna, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, przebywała wczoraj w Jezioranach. Jak powiedziała nam w rozmowie telefonicznej, nie zna dobrze problemu. Ze szczegółami sprawy zapozna się tuż po powrocie. Dziś będzie ten temat rozmawiać z Bogdanem Pierechodem, dyrektorem departamentu kultury.

Autor artykułu: Anna Mioduszewska
Grzegorz Adamowicz

Położne w roli wykładowców

Tuesday, November 28th, 2000

Spółka położnych z Olsztyna zorganizowała wczoraj wykład o dojrzewaniu dla nastolatek z Pogotowia Opiekuńczego.
Zajęcia poprowadziły Bożena Osełkowska i Maria Myrcha.

- Był to nasz pierwszy taki wykład – przyznają położne. – Myślę, że dla wielu dziewcząt, które pochodzą z rodzin z problemami, było to coś nowego.
Dziewczęta, które uczestniczyły w wykładzie, miały od 8 do 16 lat.
- Cieszę się, że się tak wiele dowiedziałam. O wielu sprawach nie miałam zielonego pojęcia – zapewnia Magda, mieszkanka olsztyńskiego Pogotowia Opiekuńczego – Teraz wszystko wydaje mi się mniej skomplikowane.

- A ja dowiedziałam się, że w razie problemów powinno się chodzić do lekarza ginekologa – dodaje Iwona. – Ale na pewno nie pójdę do mężczyzny ginekologa.
W przyszłości położne planują wykład na temat antykoncepcji.

Spółka Położnych Środowiskowych Rodzinnych powstała w styczniu tego roku. Powołało ją osiem położnych z Olsztyna. Spółka ma podpisaną umowę z kasą chorych i listę swoich pacjentek.
Jej założycielki są zmotoryzowane i – dzięki telefonom komórkowym i poczcie głosowej – dostępne o każdej porze. Można u nich zamówić wizytę domową lub poprosić o radę.
- Opiekujemy się nie tylko kobietami w ciąży i młodymi matkami – mówi położna Bożena Osełkowska. – Zgłaszają się też do nas nastolatki po poradę na temat antykoncepcji. Dysponujemy też m.in. detektorem do badania tętna płodu w domu pacjentki.

Autor artykułu: Katarzyna Kicka, mob

Yamahy dla policji

Monday, November 27th, 2000

Sześć policyjnych motocykli japońskiej firmy Yamaha dotarło już do Olsztyna. Są wyposażone w silniki o pojemności 900 cm sześciennych (prawie 90 KM). Zostały kupione przez Komendę Główną Policji w Warszawie za fundusze Banku Światowego. Jedna sztuka z wyposażeniem kosztuje około 50 tys. zł -tyle, ile dwa Polonezy.

Kilka miesięcy wcześniej policja dostała specjalne skórzane kombinezony. W kasku ochronnym zamontowane są urządzenia do łączności.
Motocykle trafią dokomend w Olsztynie, Elblągu i Ostródzie.

– Yamahy wyjadą dopiero wiosną przyszłego roku, kiedy będzie cieplej – mówi nadkomisarz Grzegorz Kwieciński, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej w Olsztynie.
W przyszłym roku policja na Warmii i Mazurach dostanie 16 kolejnych motocykli, tym razem lekkich.

Autor artykułu: csz

Podnoszenie ciężarów. Żelazko za rekordy

Monday, November 27th, 2000

Trzema rekordami Polski zakończyła udany sezon Ewa Kuraś z Bartoszyc. Podczas drużynowych zawodów o Bursztynową Sztangę w Nowym Dworze Gdańskim Kuraś podniosła w dwuboju 215 kg, zaliczając w rwaniu 95 kg i w podrzucie 120,5 kg.

Wszystkie wyniki są nowymi rekordami kraju juniorek do lat 20 w wadze 75 kg. Poprzedni rekord ustanowiony podczas marcowych zawodów w Puławach wynosił 212,5 kg. Dobry występ w Nowy Dworze dał Ewie zwycięstwo w końcowej punktacji kobiet, za które została nagrodzona… żelazkiem. Wyżej organizatorzy turnieju wycenili pierwsze miejsce reprezentanta Polski Arkadiusza Smółki z Mazovii Ciechanów, który odebrał kolorowy telewizor.

Autor artykułu: Rut

Bez pogotowia stomatologicznego

Monday, November 27th, 2000

W Elblągu nie ma pogotowia stomatologiczego. Przekonała się o tym nasza Czytelniczka, kiedy w nocy z piątku na sobotą usiłowała znaleźć lakarza stomatologa dla cierpiącego dziecka.

Dyżurujący w pogotowiu pediatra poinformował, że dentysty nie ma, a on nie jest w stanie pomóc. Naczelnik referatu zdrowia Waldemar Zimnoch potwierdza, że w tak dużym mieście, jakim jest Elbląg, w weekendy mieszkańcy nie mają szans na skorzystanie z pomocy stomatologa.

- W ubiegłym roku samorząd prowadził burzliwą korespodencję z przedstawicielami Warmińsko-Mazurskiej Kasy Chorych o powołanie i finansowanie pogotowia stomatologicznego – mówi Waldemar Zimnoch. – Otrzymaliśmy wówczas odpowiedź, że nie ma potrzeby utrzymywania pogotowia w Elblągu.

Jerzy Uścinowicz, rzecznik prasowy Warmińsko-Mazurskiej Kasy Chorych, twierdzi, że ta sytuacja może się zmienić już od przyszłego roku. Został bowiem rozpisany konkurs na usługi pogotowia stomatologicznego dla miasta i gminy Elbląg. Dotychczas nie wpłynęła jednak żadna oferta. Zdaniem stomatologów, oferta kasy chorych jest mało korzystna.

Autor artykułu: wig

Jak ściągnąć pieniądze z Daewoo?

Monday, November 27th, 2000

W związku z trudną sytuacją koncernu Daewoo firmy współpracujące z grupą koreańską rozglądają się za nowymi odbiorcami.

Elbląskie zakłady Hanyang ZAS prowadzą rozmowy jednocześnie z kilkoma kontrahentami, którzy mogliby stać się partnerem dla elbląskiej firmy. Do podpisania umów droga jednak daleka. Jak dowiedzieliśmy się, wśród potencjalnych kontrahentów jest znany producent japońskich samochodów.

Tadeusz Rudowski, prezes spółki elbląskiej, twierdzi, że możliwości produkcyjne zakładu są tak duże, że nawet podpisanie umowy z tym ewentualym kontrahentem nie spowoduje wykorzystania całego potencjału zakładu. Pole do popisu mają więc pracownicy działu marketingu.

Natomiast w ełckim Zakładzie Elektrotechniki Motoryzacyjnej, który produkuje podzespoły dla żerańskiej fabryki, sytuacja już się ustabilizowała. Jak podkreślają szefowie, firma tylko 25 procent produkcji robi na zamówienie Daewoo-FSO.

- Cała załoga pracuje normalnie i o zwolnieniach nie ma mowy – twierdzi przewodniczący ,Solidarności” Tadeusz Durko. – Dyrekcja pozyskała dużo zleceń i pracy na pewno nie zabraknie.

Ełcki zakład ma jednak trudności z wypłacaniem pieniędzy współpracującym z nim firmom, głównie transportowym.
- Dyrekcja szuka sposobu, jak ściągnąć z Daewoo pieniądze za wyprodukowany towar – mówi Durko. – Wynagrodzenia pracowników są jednak wypłacane systematycznie. Rezygnujemy jedynie z dodatkowych świadczeń, typu talony świąteczne. Może później osobom najbardziej potrzebującym wypłacimy jakieś kwoty z funduszu socjalnego.

Autor artykułu: wig, Grażyna Merchelska

Podpalacz grasuje na Zatorzu

Monday, November 27th, 2000

W Olsztynie grasuje jak dotąd nieuchwytny podpalacz, który podkłada ogień w klatkach schodowych starych kamienic. Piroman upodobał sobie osiedle Zatorze.

W miniony piątek tuż po godz. 22 zaczęły się palić drewniane schody w budynku przy ul. Kętrzyńskiego na osiedlu Zatorze. Na szczęście lokatorzy szybko ugasili ogień. Dwie godziny później ogień pojawił się na klatce schodowej starej kamienicy przy ul. Żeromskiego w tej samej dzielnicy. I tym razem lokatorzy sami uporali się z ogniem. W obu przypadkach były to podpalenia.

- Znaleźliśmy na miejscu kawałek szmaty, którą ktoś rzucił na drewnianą balustradę – mówi Małgorzata Szmidt-Jeżewska, rzecznik prasowy olsztyńskich strażaków.

Podpalacz uderzył ponownie w nocy z niedzieli na poniedziałek. Przed godz.1 zaczęło się palić w domu przy ul. Marii Zientary-Malewskiej. Tym razem pożar gasili strażacy. Około godz. 2.30 wybuchł kolejny, znów na klatce schodowej jednego z budynków przy ul. Żeromskiego. Sytuacja była poważna, bo ogień zaczął trawić drewniane schody i balustradę. Pożar udało się stłumić po kilkunastu minutach.

Lokatorzy kamienic na Zatorzu zaczynają się bać.

– Budynki są stare z mnóstwem drewnianych elementów – mówi mieszkaniec budynku przy ul. Żeromskiego.
- Ogień może się błyskawicznie rozprzestrzenić i ludzie nie zdążą uciec.

Policja szuka podpalacza.
- Pracujemy nad tą sprawą ale nic więcej nie mogę teraz powiedzieć – stwierdza Elżbieta Gąsiorowska z biura prasowego Komendy Miejskiej w Olsztynie.

Autor artykułu: Cezary Stankiewicz

Stokrotka wolna od alkoholu.

Monday, November 27th, 2000

Według olsztyńskiego stowarzyszenia Stokrotka zajmującego się rodzinami patologicznymi, władze miasto do tej pory nie sprecyzowały, jak będą współpracować z terapeutami, którzy pomagają dzieciom.

- Za darmo pracowaliśmy od stycznia do czerwca tego roku. I znów wygląda na to, że od stycznia nie będzie dla nas pieniędzy. Nasi specjaliści nie mogą wiecznie pracować za darmo. Najgorsze, że już nie wiem, co mówić dzieciom – żali się Marta Kopczyńska, prezes Stokrotki.
Stowarzyszenie jest jedynym miejscem, gdzie dzieci mogą odetchnąć od życia przepełnionego pijaństwem i awanturami domowymi.

Na zajęcia stale przychodzi około 80 dzieci w wieku od 10 do 16 lat. Pracuje z nimi 11 terapeutów. Do dyspozycji rodzin jest też prawnik i pracownik socjalny.
Zdaniem przedstawiciela Urzędu Miasta, dzieci i terapeuci mogą być spokojni o swoje zajęcia. Dziś ma się odbyć spotkanie w tej sprawie.

- Uregulujemy zaległości, jakie mamy wobec Stokrotki z pierwszego półrocza. Ludzie zapracowali na te pieniądze – wyjaśnia Błażej Gawroński, szef Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Dyrektor Gawroński nie mógł jednak powiedzieć, czy wystarczy pieniędzy na wszystkich terapeutów. Stwierdził jednak, że znajdą się pieniądze na bieżącą działalność. W tym roku Stokrotka, z barku środków, musiała zlikwidować bazę mieszkalno-interwencyjną dla ofiar przemocy w rodzinie.

Autor artykułu: Tomasz Sosnowski

Sokół z nowym Zarządem

Sunday, November 26th, 2000

Od piątku piłkarska sekcja Ostródzkiego Klubu Sportowego Sokół ma nowe władze. Prezesem został Henryk Hoch.

Poprzedni Zarząd funkcjonował od 27 lipca 1998 roku. Swoją działalność pod wodzą prezesa Ryszarda Kałużnego rozpoczął od sporu z piłkarzami. Zespół strajkował przeciw fatalnym warunkom w klubie i nie zagrał w pierwszych meczach. Po 6 miesiącach prezes Kałużny zrezygnował, a jego miejsce zajął Stanisław Markowski. Dwa lata pracy władz Sokoła, to balansowanie seniorów na granicy IV ligi i klasy okręgowej, osiem zmian na stanowisku pierwszego trenera oraz nieukończony remont hotelu klubowego.

Przed piątkowym zebraniem sytuacja była zła – pierwszy zespół ciągnie się w ogonie IV ligi, zadłużenie klubu wynosiło około 28 tys. zł, a w zarządzie zamiast siedmiu pracowało zaledwie trzech działaczy.

Początkowo dotychczasowe władze klubu miały zostać uzupełnione, z czym nie zgodziła się część członków Sokoła. Postanowiono więc całkowicie je zmienić. Do nowego składu zgłoszono siedem kandydatur, wśród których znaleźli się dwaj byli członkowie zarządu – Stanisław Markowski i Jerzy Sarnecki.

Po czterech godzinach obrad poznaliśmy skład nowego Zarządu OKS Sokół. Znaleźli się w nim: Eugeniusz Ćnieżawski, Stanisław Markowski, Marian Modrzewski, Leszek Klonowski, Henryk Hoch, Andrzej Wilczyński.

- Jak najszybciej postaramy się poprawić wizerunek ostródzkiej piłki – powiedział tuż po wyborze prezes Hoch. – Wiadomo, że wizytówką Ostródy są tenisiści stołowi. Ale choćby byli mistrzami świata, nie ściągną na trybuny tylu kibiców, co dobrze grający zespół piłkarski.

Autor artykułu: Marcin Tchórz

Na sto dwadzieścia procent

Sunday, November 26th, 2000

Jak już informowaliśmy, siatkarze olsztyńskiego Indykpolu AZS odnieśli w piątek cenne zwycięstwo ze Stilonem Gorzów. Na półmetku rozgrywek ekstraklasy AZS zajmuje ósme, ostatnie bezpieczne miejsce.

Zespół trenera Macieja Tyborowskiego wyprzedził w tabeli Serii A nie tylko Stilon, ale i Kazimierz Płomień Sosnowiec, który przegrał wczoraj w Szczecinie. Tamtejsze Morze wystawiło na ciężką próbę nerwy nie tylko swoich kibiców, ale i… olsztynian, dla których porażka Kazików była na rękę. Mimo bardzo nierównej gry gospodarze uporali się jednak z sosnowiecką drużyną, chociaż potrzebowali do tego aż pięciu setów.

Autor artykułu: pes