Archive for September, 2000

Mierzenie w środek tabeli

Friday, September 29th, 2000

Sobotnim meczem z faworyzowaną Galaxią Częstochowa siatkarze olsztyńskiego Indykpolu AZS zainaugurują w Uranii rozgrywki Serii A ekstraklasy.

Będziemy grali na poważnie, jak zawsze, kiedy wychodzimy na boisko – mówi trener olsztynian Stanisław Iwaniak zapytany o najbliższy mecz. – Chciałbym, żebyśmy zagrali na jak najwyższym poziomie, jednocześnie nie dając rozwinąć skrzydeł rywalom – dodaje.

W porównaniu z poprzednim sezonem Indykpol AZS przystąpi do rozgrywek w nieco zmienionym składzie. Sporym wzmocnieniem powinno być zwłaszcza pozyskanie uczestnika igrzysk w Atlancie Krzysztofa Śmigiela z Czarnych Radom. Były reprezentant Polski (obiecuje, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jako kadrowicz), wreszcie wypełni w olsztyńskim zespole lukę na pozycji atakującego z drugiej linii.

Drugim siatkarzem ściągniętym z zewnątrz jest Artur Pieśniak z Avii Świdnik, który może być wartościowym dublerem dla podstawowego rozgrywającego Macieja Dobrowolskiego. Co cieszy, w kadrze drużyny znalazło się też czterech utalentowanych wychowanków, którzy pod wodzą trenera Marka Kotulskiego sięgnęli w tym roku po wicemistrzostwo Polski juniorów. 19-letni Pawłowie – Siezieniewski i Szabelski, Wojciech Grzyb oraz o rok młodszy Adam Kurian (dwaj ostatni są reprezentantami kraju juniorów) coraz śmielej pukają do drzwi pierwszego zespołu. Co prawda, mówiło się jeszcze o ściągnięciu do Olsztyna zawodnika przyjmującego zagrywkę i skrzydłowego, ale nic z tego nie wyszło. Głównie z powodu wygórowanych cen panujących na transferowym rynku.

Inną niezwykle miłą nowinką dla sympatyków Indykpolu AZS jest w tym sezonie zmiana miejsca rozgrywania meczów. Po kilku latach przerwy siatkarze nareszcie wracają z ciasnej hali w Kortowie do przestronnej Uranii. Na pewno skorzystają na tym sami widzowie, bo zwiększy się komfort oglądania spotkań. Czy własne boisko będzie jednak atutem olsztynian (tak, jak działo się to w przypadku kortowskiej sali) w dużej mierze zależy od liczby kibiców na trybunach. Na trybunach, które są większe, a więc i trudniejsze do zapełnienia. Siatkarze bardzo liczą, że kibice nadal będą ich jedenastym zawodnikiem i ze swej strony obiecują ambitną grę.

W poprzednim sezonie zespół trenera Iwaniaka miał za zadanie utrzymać się w lidze i po pięknej walce dopiął celu. Tym razem gra toczy się o nieco wyższą stawkę. – Krok po kroku stawiamy sobie coraz trudniejsze cele: na mecie tego sezonu zadowoli nas miejsce w środku tabeli – przyznaje dyrektor kortowskiego klubu Bogusław Cieciórski.

Autor artykułu: pes

50 lat przeciwlotników

Friday, September 29th, 2000

50 rocznicę narodzin obchodził w piątek 13 elbląski pułk przeciwlotniczy. Piątkowe uroczystości przyciągnęły do pułku wielu przedstawicieli elbląskich firm i szkół. Atrakcją dla dzieci i młodzieży były pokazy sprzętu bojowego i walki wręcz. Elblążanie mogli obejrzeć m.in. wyrzutnie rakiet, stacje radiolokacyjne i broń.

W uroczystej zbiórce pułku uczestniczyli m.in. trzej byli dowódcy elbląskiej ,13″: płk Józef Ładyński, płk Krzysztof Kondracki i płk Andrzej Matuszak.
Swoje umiejętności elbląscy przeciwlotnicy potwierdzili podczas niedawnych strzelań rakietowych w Ustce.

Z doświadczeń pułku chętnie korzystają wojska NATO. W ostatnich latach jednostkę odwiedzali m.in. oficerowie z Danii, Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Psie talenty na wybiegu

Friday, September 29th, 2000

Kundle i kundelki będzie można podziwiać w sobotę w parku Modrzewie na V Wystawie Psów Nierasowych Burek 2000. Imprezę organizuje Spółdzielczy Dom Kultury Zakrzewo. Rozpocznie się ona w samo południe.

- Prosimy, aby właściciele przyszyli ze swoimi pupilami nieco wcześniej – mówi Anna Tomczak, kierownik SDK Zakrzewo. – Psy trzeba zapisać, nadać im numery startowe. Zapisy będą prowadzone od godziny 11.30.

Właściciel powinien mieć przy sobie aktualne świadectwo szczepienia psa przeciwko wściekliźnie. Poza tym każdy pies musi mieć smycz i obrożę.
Jury pod przewodnictwem Teresy Wojcinowicz będzie oceniało psy w kilku kategoriach. Przed publicznością wystąpią małe, średnie i duże czworonogi. Wybrane zostaną: champion wystawy i najdłuższy jamnik.

- Podobna konkurencja odbyła się w Krakowie, ale zapewniam, że nasz pomysł był pierwszy – zastrzega Anna Tomczak. – Odbędzie się także konkurs psich talentów.

Kundelki i ich właściciele będą mogli zaprezentować swoje umiejętności na torze przeszkód. Później odbędą się pokazy psich mistrzów, czyli tresura elbląskich psów policyjnych.

Podczas wystawy wybrany też zostanie najlepiej przebrany pies.
- Ta konkurencja zależy od inicjatywy właścicieli czworonogów – twierdzą organizatorzy zabawy. – W ubiegłych latach były pieski w chustkach na szyi, okularach, czapkach, a nawet w zabawnych kubraczkach.

Około godziny 13 odbędzie się akucja psów ze schroniska.

- Do kupienia będzie kilka zdrowych, łagodnych piesków – zapewnia Józef Hytry, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, pod które podlega schronisko. – Mamy nadzieję, że nasi czworonożni podopieczni znajdą nowych właścicieli.

Autor artykułu: Ingrid Hintz

Mistrzowie spokojni o wynik

Thursday, September 28th, 2000

W sobotę, o godzinie 11 pojedynkiem z Izolatorem Zapel Boguchwała tenisiści stołowi Morlin Ostróda zainaugurują sezon ekstraklasy mężczyzn.

Spotkanie rozegrane zostanie w hali ostródzkiego Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego. Ostródzcy kibice obejrzą nowych zawodników Morlin, którzy w tym sezonie będą bronić tytułu mistrzowskiego. Obok Xu Kai i Tomasza Gunkowskiego w ekipie dwukrotnych mistrzów Polski zagrają: Piotr Skierski (powrót z Niemiec), Dariusz Kich (Olimpia Grudziądz) i Łukasz Godlewski (Idea 2004).

Gospodarze nie spodziewają się kłopotów w jutrzejszym meczu. Zawodnicy i działacze zapowiadają, że chcą wywalczyć pierwsze zwycięstwo w drodze do trzeciego tytułu mistrzowskiego.

- Od tygodnia wszyscy trenują w Ostródzie – powiedział Tadeusz Krajewski, dyrektor klubu. – Nasza wygrana w jutrzejszym meczu jest raczej pewna, ale nie możemy zlekceważyć przeciwników. Zdrowie i dobre nastroje w zespole dopisują, więc powinno być dobrze.

Podczas ostatnich przygotowań do sezonu ostródzcy pingpongiści wiele czasu poświęcili na zgranie par deblowych. W grach podwójnych na stole pierwszym zagrają Kich i Godlewski, natomiast na stole nr 2 w pierwszej rundzie występować będzie debel Skierski/Xu Kai. Według regulaminu zawodnik z najwyższym rankingiem musi grać na pierwszym stole. Po deblach o kolejne punkty będą walczyli tenisiści ze stołu nr 1. Jeżeli wynik nie będzie rozstrzygnięty, do rywalizacji staną zawodnicy ze stołu nr 2.

Autor artykułu: mart

Stanisław Mickiewicz, trener klasy 470 w Bazie Mrągowo: To nie kolarstwo

Thursday, September 28th, 2000

- To co się dzieje z Mateuszem jest dla mnie wielką zagadką. Kiedy jednak słyszę, że szykuje się do ataku na pozycję Pery’ego, odnoszę wrażenie, że Kusznierewicz jest w kiepskiej dyspozycji psychicznej. Żeglarstwo to nie kolarstwo czy rajdy samochodowe, że naciśnie się mocniej na pedały, albo doda gazu i rywale zostaną w tyle. Mateusz to mądry chłopak i gość, jaki pojawia się w żeglarstwie raz na 20 lat. Tymczasem wygaduje… bzdury.

Jak mało który żeglarz kapitalnie czuje wiatr, ma w Sydney szybką łódkę, tymczasem idzie mu jak z kamienia. Sprawia wrażenie człowieka, który dręczony myślami o uciekającej szansie nagle zapomina na wodzie wyuczonych wcześniej manewrów. Oby je sobie jak najszybciej przypomniał.

Z kolei na występie naszych ,Tomków” w dużym stopniu zaważyła choroba Stańczyka. Pierwsze pięć wyścigów w ich wykonaniu to była tragedia. Dlatego uważam, że kierownictwo ekipy powinno… odpuścić im pierwsze wyścigi, dać czas na wyleczenie silnej grypy Tomka. W takim stanie w jakim znajdował się Stańczyk, a przecież brał kroplówki i silne antybiotyki, nie było sensu posyłać go na wodę.

Autor artykułu: Rut

Ruszyli na Kaliningrad

Thursday, September 28th, 2000

Dzisiaj w Kaliningradzie, z udziałem reprezentacji województwa warmińsko-mazurskiego (piłkarze rocznika 84), rozpoczyna się Międzynarodowy Turniej Piłki Nożnej. W turnieju, oprócz kadry naszego województwa, zagrają reprezentacje Rosji, Białorusi i Obwodu Kaliningradzkiego.

W kadrze województwa warmińsko-mazurskiego, która do Kaliningradu wyjechała w czwartek, znalazło się sześciu piłkarzy Jezioraka Iława: Wojciech Figurski, Maciej Czachorowski, Łukasz Linkner, Robert Radomski, Bartłomiej Pietrasik i Kamil Hajdamowicz. Zakończenie turnieju w poniedziałek. Tego dnia nasi reprezentanci w ostatnim meczu na stadionie Baltiki Kaliningrad zagrają z Rosją.

W związku z wyjazdem zaplanowane na sobotę mecze ligi wojewódzkiej juniorów Polonii Elbląg i Jezioraka Iława przełożone zostały na termin późniejszy. Najprawdopodobniej rozegrane zostaną 11 listopada, po zakończeniu rundy jesiennej.

Autor artykułu: dar

Tajemnicza śmierć ucznia

Wednesday, September 27th, 2000

Wczoraj przed południem zmarł w szpilalu czternastoleni gimnazjalista z Olsztyna. Tydzień temu zasłabł po biegu w międzyszkolnych zawodach. Sekcja zwłok wyjaśni czy brał sterydy i narkotyki.

Darek był sportową dumą Gimazjum nr 1 w Olsztynie. Rozwinięty nad wiek prawie codziennie, jak mówią koledzy ćwiczył w siłowni. Trenował piłkę nożną w Stomilu. Przez kilka miesięcy uprawiał zapasy. Był świetnym biegaczem.

W czwartek tydzień temu zajął trzecie miejce w międzyszkolnych zawodawch lekkoatletycznych. Nie zdążył odebrać nagrody. Zasłabł. Zamiast na podium trafił do szpitala.

Przybrać na masie
Darek do niedzieli leżał na Odziale Wewnętrznym Szpita Dziecięcego. Odwiedzali go koledzy ze szkoły. Wydawało się, że wydobrzeje. Nagle jego stan się pogorszył. Trafił na Oddział Intesywnej Terapii. Kilkanaście godzin wysiłków lekarzy nie przyniosło rezultatu.

Wczoraj przed południem nastolatek zmarł nieodzyskawszy przytomności.
Rodzice Darka nie chcą rozmawiać z dziennikarzami. Lekarze są oszczędni w udzielaniu informacji. Nieoficjalnie mówią, że Darek mógł przed biegiem wziąć działkę amfetaminy. Rozmowniejsi są koledzy chłopca z podwórka, gdzie mieszkał.

- W grę wchodzi metanabol. Chciał szybko przybrać na masie mięśnowej – mówi jeden z jego kolegów.

Po apelu do domu

Dyrektor szkoły Tadeusz Szymczyk w poniedziałek dowiedział się o krytycznym stanie Darka. Powiadomił policję. Wczoraj o godzinie 10 zwołał apel. Tuż po nim dowiedział się, że jego uczeń nie żyje. Z lekcji zwolniono wszystkich gimnazjalistów. Po kolegów z klasy Darka przyjeżdzali ich rodzice.

- To był wysportowany, ale spokojny i niesprawiający kłopotów chłopiec. Jego śmierć jest dla nas wszystkich wstrząsem – mówi dyrektor Gimnazjum nr 1.

Zdaniem Tadeusza Szymczyka w szkole nie ma problemu z narkotykami.
- Pilnujemy, żeby po budynku nie kręcili się podejrzani ludzie – mówi.
Innego zdania jest jeden z nauczycieli. Wiele razy widział jak ktoś z ulicy zaczepia uczniów.

- W naszej szkole uczą się dzieci z biednej dzielnicy. Dla Darka sport był bardzo ważny. Może dał się skusić łatwemu sukcesowi przy pomocy sterydów – mówi nauczyciel. Woli pozostać anonimowy.

Serce jak dzwon

- Dopiero po przeprowadzeniu szczegółowych badań będziemy wiedzieli co było przyczyną śmierci tego chłopca. Trzeba przeprowadzić sekcję zwłok – mówi Elżbieta Kolender, dyrektor Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. – Nie możemy wykluczyć, że miał ukryte choroby lub wady organizmu.
Zdaniem lekarzy wstępne badania wykazały obecność amfetaminy w organizmie Darka.

Sterydy są trudniejsze do wykrycia. Połączenie obu tych środków z dużym wysikiem może doprowadzić do postępującej zapaści. Właśnie postępująca zapaść mogła być przyczyną śmierci Darka.

- Darek grał w meczach. Przechodził badania lekarskie. Miał serce jak dzwon. Nie ma mowy o żadnej ukrytej wadzie – mówi Andrzej Nakielski, trener piłki nożnej. – Chłopak nie pił, ani nie palił. Nie wiem czy brał sterydy. Był zbyt umięśniony więc zakazałem mu chodzić do siłowni. Nie miałem nadnim pełnej kontroli, bo na treningi przychodził w kratkę.

Policyjne dochodzenie

Postępowanie w sprawie śmierci nastolatka prowadzi olsztyńska policja. Rzecznik komendy miejskiej Andrzej Bohdanowicz odmówił nam wczoraj udzielenia informacji.

- Sprawą interesujemy się od niedawna. Za wcześnie by o czymkolwiek mówić – stwierdził komisarz Bohdanowicz.

Autor artykułu: Stanisław Kryściński, Cezary Stankiewicz, sos

Ostatnie chwile rezerwy

Wednesday, September 27th, 2000

Wczoraj mury Ośrodka Szkolenia Specjalistów Wojsk Inżynieryjnych opuściło 79 żołnierzy rezerwy. Z końcem roku ełcka jednostka przestanie istnieć.

W jednostce pozostało jeszcze ponad stu żołnierzy służby zasadniczej. Będą tu służyć tylko do końca grudnia. Potem zostaną przeniesieni do innych jednostek. Kadrę ośrodka stanowiło 180 żołnierzy zawodowych.

- Każdy żołnierz zawodowy dostał co najmniej dwie propozycje pracy w innej jednostce – mówi zastępca komendanta jednostki podpułkownik Kazimierz Łapiński. – Wielu otrzymało już rozkazy o przeniesieniu. Część jeszcze na nie czeka. Pozostali, którzy mają pełną wysługę lat i nie chcą się przenosić, odejdą na emeryturę.

Ośrodek istnieje od 1967 roku. Dotychczas wyszkolono tu ponad 50 tysięcy specjalistów wojsk inżynieryjnych. Ełcka jednostka zajmuje 15 hektarów powierzchni po obu stronach ulicy Kościuszki. Część budynków przejmie sąsiadujący z ośrodkiem szpital wojskowy. Pozostałe obiekty i sprzęt przekazane zostaną Agencji Mienia Wojskowego, która sprzeda je lub wydzierżawi.

Autor artykułu: Magdalena Hirsztritt

Systemem zdobyć turystę

Wednesday, September 27th, 2000

Wczoraj w Olsztynie odbyła się prezentacja sytemu komputerowego ,Tellus”, który jest wykorzystywany w informacji turystycznej w Norwegii, Szwecji, Kanadzie. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem jego w Niemczech i Polsce.

- Dzięki naszemu systemowi można zaoszczędzić 30 procent na prowadzeniu lokalnej informacji turystycznej – mówi Paweł Kowalewski, przedstawiciel ,Tellusa” na Polskę. – Gmina, miasto lub region, które zakupią nasz system, są automatycznie obecne w naszej sieci.

Łatwiej zatem jest przyciągnąć do swojej gminy turystę, który za pośrednictwem ,Tellusa” uzyska pełną i wyczerpującą informację na temat danej miejscowości. Opłata miesięczna za użytkowanie systemu wynosi 700 zł.

Autor artykułu: Andrzej Maciejewski

Olsztyn. Rzecznik wyjaśni, czy było fałszerstwo

Tuesday, September 26th, 2000

Lekarz i oficer wojska sprzeniewierzył się przysiędze lekarskiej i zhańbił honor żołnierza. Taką skargę napisał Wacław Kondratowicz na jednego z olsztyńskich lekarzy wojskowych. Jego zdaniem sfałszował on dokumenty medyczne.

Jak twierdzi Kondratowicz, lekarz wojskowy Stanisław W., pracujący w olsztyńskim Szpitalu Garnizonowym sfałszował dokumenty medyczne. Według nich Kondratowicz zwichnął prawy staw barkowy swemu byłemu sąsiadowi Jerzemu M.
- W porozumieniu z rzekomym poszkodowanym przygotowali dokumenty i na ich podstawie zostałem postawiony przed sądem. Biegli uznali, że zwichnięcia nie było. Złożyłem więc skargę i wszystkie dokumenty w Wojskowej Izbie Lekarskiej w Warszawie – mówi Wacław Kondratowicz.

Izba wydała w lipcu postanowienie o wszczęciu postępowania przeciwko lekarzowi i przekazała sprawę do Olsztyna. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej WIL w Olsztynie zapowiedział wczoraj, że w przyszłym tygodniu spróbuje ustalić, czy lekarz dokonał fałszerstwa.

- Trudno w tej chwili stwierdzić, na ile doktor nagiął fakty, a na ile Kondratowicz jest pieniaczem. Minęło już osiem lat od tamtego wydarzenia – stwierdził Walenty Seliga, zastępca ROZ w Olsztynie.

Zapytaliśmy Stanisława W., co sądzi o tych zarzutach. Był zaskoczony, że przeciwko niemu zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające. Zapytaliśmy też, czy jest kolegą Jerzego M., rzekomo poszkodowanego przez Kondratowicza.
- Nie znam nikogo takiego – stwierdził.

Autor artykułu: Tomasz Sosnowski