Archive for August, 2000

Prąd od ministra?

Friday, August 18th, 2000

Susz jest kolejną stacją PKP w regionie, która nie ma prądu. W piątek, z powodu długów kolei, Elbląskie Zakłady Energetyczne odłączyły zasilanie.

- Podłączyliśmy się do zasilania z Iławy – usłyszeliśmy na stacji kolejowej w Suszu. – Pociągi osobowe nie odczuły spadku napięcia. Trochę wolniej jeżdżą pociągi towarowe.
W piątek nadal nie było prądu na stacji w Elblągu i Pasłęku. Od czwartku zawieszono kursy pociągów lokalnych, a dalekobieżne jeżdżą z godzinnym opóźnieniem.

Tymczasem, jak twierdzi Andrzej Pisarski, dyrektor Zakładu Elektroenergetycznego PKP w Olsztynie, do poniedziałku nie ma szans, aby kolej spłaciła choćby część długu wobec EZE.
Do sprawy włączył się w piątek minister gospodarki Janusz Steinhoff.

Zalecił zakładom energetycznym, aby nie egzekwowały długów od PKP poprzez wyłączanie prądu. Henryk Dorociński, prezes EZE, nie wykluczył, że włączy prąd, gdy otrzyma oficjalne pismo od ministra.

Autor artykułu: daga

Na ratunek żeglarzom

Friday, August 18th, 2000

Cały piątek trwała akcja ratunkowa na jeziorach koło Giżycka i Węgorzewa. Czwartkowy porywisty wiatr wywrócił na mazurskich jeziorach około 30 jachtów.

W pierwszej kolejności rozbitkom pomagali inni żeglarze, którzy przetrwali nawałnicę. Dołączyli do nich strażacy, ratownicy WOPR i policjanci.

Tragiczne chwile przeżywali m.in. żeglarze na Jeziorze Dobskim.
- W kabinie jednego z wywróconych jachtów znalazła się kobieta z dwójką dzieci w wieku 6 i 9 lat – opowiada st.kpt. Krzysztof Kroszkiewicz, zastępca komendanta PSP w Giżycku. – Dotarli do nich płetwonurkowie. Turyści sparaliżowani strachem nie chcieli opuścić kabiny. Strażacy dostarczali im tlen i mimo trudnych warunków odholowali jacht na płytszą wodę.
Czworo rozbitków, w tym dwoje dzieci, trafiło na szpitala na obserwację.

- Dzieci – Kinga i Piotruś – czują już się dobrze – zapewniał Franciszek Szwabowicz, ordynator oddziału dziecięcego szpitala w Giżycku. – Doznały silnego wyziębienia organizmu, były zszokowane. Obecnie nic im nie zagraża.

Prędkość wiatru dochodziła w czwartek do 80 km/h.
- Przechodzenie frontu obserwowaliśmy na monitorach radarów. Byliśmy w stanie z półgodzinnym wyprzedzeniem poinformować, nad które jeziora nadciągnie burza. Niestety, nikt takich komunikatów nie zamawiał. – wyjaśnia Maciej Maciejewski, kierownik biura prognoz meteorologicznych w Białymstoku.

Autor artykułu: Sławomir Kędzierski, csz

Brak opieki w akcie zgonu

Tuesday, August 15th, 2000

W stawie k. Działdowa utonęła pozostawiona bez opieki dziewięciolatka, a jej rówieśnik zginął k. Bartoszyc pod kołami rolniczej przyczepy. Upadek z czwartego piętra cudem przeżył trzyletni Kacper z Ełku.

Wszystkie te wypadki z udziałem dzieci miały miejsce w poniedziałek i wtorek. We wszystkich jedną z przyczyn były zaniedbania i lekkomyślność dorosłych. Według lekarzy stan zdrowia Kacpra jest poważny, ma urazy organów wewnętrznych. Kacperek, mimo, że w domu był dziadek, nie miał w zasadzie opieki.

– Mężczyzna był pijany, miał prawie cztery promile alkoholu we krwi – mówi Marek Jędraszko, rzecznik olsztyńskiej policji.
Tragicznie zakończyła się przejażdżka na przyczepie rolniczej dla dziewięcioletniego Marcina ze wsi Wajsnory koło Bartoszyc. W poniedziałek chłopiec ze starszym o pięć lat bratem i ojcem wybrał się na pole.

Za przyzwoleniem ojca około południa za kierownicą rolniczego ciągnika usiadł 14-letni Wojciech P. Marcin i ojciec usiedli na wyładowanej ziarnem przyczepie. Podczas jazdy po wertepach Marcin spadł z niej wprost pod koło. Chłopiec zginął na miejscu. Bartoszycka prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Dziewięcioletnia Angelika z Lubawy pojechała w odwiedziny do mieszkającej k. Działdowa babci. W niedzielę po południu dziewczynka sama poszła nad niewielki staw w Truszcznach, żeby się wykąpać. Utonęła w płytkiej wodzie. Śledztwo w sprawie jej śmierci prowadzi policja w Iławie.

Autor artykułu: Grażyna Merchelska, mit, csz

Florczak jak wino

Tuesday, August 15th, 2000

Wojciech Florczak (OKS Olsztyn) zdobył złoty medal mistrzostw Polski w maratonie kajakowym. Cała ekipa Warmii i Mazur spisała się w Gorzowie Wielkopolskim doskonale. Przywiozła do Olsztyna aż 10 medali.

Najbardziej prestiżowym wyścigiem były oczywiście regaty seniorów w kajakowych jedynkach. Wojciech Florczak kolejny raz pokazał, że mimo swych 39 lat jest najlepszym polskim zawodnikiem w tej kajakarskiej specjalności.

- To był trudny wyścig – przyznał Wojciech Florczak. – Warta ma bardzo wartki nurt i jest pełna ostróg służących do regulacji rzeki. Na jednej z nich rozwaliłem wiosło i dziób łódki. Całe szczęście, że nie przeciekała, ale za to zbierała pływające trzciny, co powodowało wzrost oporu.

Z uwagi na to, że startował z nami Niemiec, jeden z najlepszych maratończyków świata, postanowłem z miejsca ruszyć do ataku. Udało się, był dopiero czwarty. Martwię się stratą wiosła, bez sponsora będzie trudno.

Prezes zadowolony
- Wojtek Florczak jest jak wyśmienite wino, im starszy, tym lepszy – ocenia Janusz Milewski, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Kajakowego. – Płynął na całej 38-kilometrowej trasie, od startu do mety, na pierwszej pozycji. Oni na moment nie był zagrożony.

Bardzo wysoko oceniam również występ o dwa lata młodszego od niego Andrzeja Kamińskiego oraz Agnieszki Pawlickiej i Arka Tońskiego. Andrzej pojechał do Gorzowa ścigać się wśród weteranów i w ostatniej chwili wystartował z seniorami – dodaje Milewski.

Autor artykułu: Lech Janka

Temida za kuloodporną szybą

Tuesday, August 15th, 2000

Sąd Okręgowy w Olsztynie dostał pieniądze na bramkę do wykrywania metali. Zafundowało je wszystkim sądom okręgowym ministerstwo sprawiedliwości.
- Chcemy postawić ją przy głównym wejściu – mówi Zbigniew Paturalski, Wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie. – Ogłosimy przetargi na jej wykonanie. Bramka powinna stanąć przed końcem września. (more…)