Dożywocie grozi Marcinowi D. i Adamowi D., oskarżonym o zabójstwo Ryszarda K. z Olsztyna., pracownika jednej z firm warszawskich. Zginął on przed dwoma miesiącami. Prokuratura Okręgowa w Suwałkach przesłała już w tej sprawie do sądu akt oskarżenia. Na ławie oskarżonych zasiądzie syn oficera wojska polskiego i jego kolega.
Ryszard K., uczestniczył w imprezie integracyjnej nad jeziorem koło Pisza. W pewnym momencie opuścił znajomych i poszedł do innego baru. Tam zauważyli go obaj podejrzani.
- Uwagę oskarżonych zwrócił kosztowny zegarek, skórzana kurtka i złoty łańcuszek na szyi Ryszarda K. – mówi Józef Mórawko, szef Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.
Mężczyźni dotkliwie skopali mężczyznę. Nie reagowali, kiedy mężczyzna prosił o darowanie życia. Zabili go ciosami drewnianym drągiem. Ograbili, zawlekli ciało nad jezioro i wrzucili do wody.
O zniknięciu mężczyzny powiadomili policję uczestnicy firmowej imprezy. Policjanci z Rucianego Nidy ograniczyli się do spisania notatki i odjechali. Poszukiwania zaczęły się dopiero po interwencji Komendy Głównej w Warszawie.
Niespełna dwa dni po zabójstwie policjanci z Pisza zatrzymali dwóch podejrzanych. Obaj podczas śledztwa przyznali się do morderstwa.
Autor artykułu: csz