Stanisław Mickiewicz, trener klasy 470 w Bazie Mrągowo: To nie kolarstwo


- To co siÄ™ dzieje z Mateuszem jest dla mnie wielkÄ… zagadkÄ…. Kiedy jednak sÅ‚yszÄ™, że szykuje siÄ™ do ataku na pozycjÄ™ Pery’ego, odnoszÄ™ wrażenie, że Kusznierewicz jest w kiepskiej dyspozycji psychicznej. Å»eglarstwo to nie kolarstwo czy rajdy samochodowe, że naciÅ›nie siÄ™ mocniej na pedaÅ‚y, albo doda gazu i rywale zostanÄ… w tyle. Mateusz to mÄ…dry chÅ‚opak i gość, jaki pojawia siÄ™ w żeglarstwie raz na 20 lat. Tymczasem wygaduje… bzdury.

Jak mało który żeglarz kapitalnie czuje wiatr, ma w Sydney szybką łódkę, tymczasem idzie mu jak z kamienia. Sprawia wrażenie człowieka, który dręczony myślami o uciekającej szansie nagle zapomina na wodzie wyuczonych wcześniej manewrów. Oby je sobie jak najszybciej przypomniał.

Z kolei na wystÄ™pie naszych ,Tomków” w dużym stopniu zaważyÅ‚a choroba StaÅ„czyka. Pierwsze pięć wyÅ›cigów w ich wykonaniu to byÅ‚a tragedia. Dlatego uważam, że kierownictwo ekipy powinno… odpuÅ›cić im pierwsze wyÅ›cigi, dać czas na wyleczenie silnej grypy Tomka. W takim stanie w jakim znajdowaÅ‚ siÄ™ StaÅ„czyk, a przecież braÅ‚ kroplówki i silne antybiotyki, nie byÅ‚o sensu posyÅ‚ać go na wodÄ™.

Autor artykułu: Rut

Comments are closed.