Olsztyn. Rzecznik wyjaśni, czy było fałszerstwo


Lekarz i oficer wojska sprzeniewierzył się przysiędze lekarskiej i zhańbił honor żołnierza. Taką skargę napisał Wacław Kondratowicz na jednego z olsztyńskich lekarzy wojskowych. Jego zdaniem sfałszował on dokumenty medyczne.

Jak twierdzi Kondratowicz, lekarz wojskowy Stanisław W., pracujący w olsztyńskim Szpitalu Garnizonowym sfałszował dokumenty medyczne. Według nich Kondratowicz zwichnął prawy staw barkowy swemu byłemu sąsiadowi Jerzemu M.
- W porozumieniu z rzekomym poszkodowanym przygotowali dokumenty i na ich podstawie zostaÅ‚em postawiony przed sÄ…dem. Biegli uznali, że zwichniÄ™cia nie byÅ‚o. ZÅ‚ożyÅ‚em wiÄ™c skargÄ™ i wszystkie dokumenty w Wojskowej Izbie Lekarskiej w Warszawie – mówi WacÅ‚aw Kondratowicz.

Izba wydała w lipcu postanowienie o wszczęciu postępowania przeciwko lekarzowi i przekazała sprawę do Olsztyna. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej WIL w Olsztynie zapowiedział wczoraj, że w przyszłym tygodniu spróbuje ustalić, czy lekarz dokonał fałszerstwa.

- Trudno w tej chwili stwierdzić, na ile doktor nagiÄ…Å‚ fakty, a na ile Kondratowicz jest pieniaczem. Minęło już osiem lat od tamtego wydarzenia – stwierdziÅ‚ Walenty Seliga, zastÄ™pca ROZ w Olsztynie.

Zapytaliśmy Stanisława W., co sądzi o tych zarzutach. Był zaskoczony, że przeciwko niemu zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające. Zapytaliśmy też, czy jest kolegą Jerzego M., rzekomo poszkodowanego przez Kondratowicza.
- Nie znam nikogo takiego – stwierdziÅ‚.

Autor artykułu: Tomasz Sosnowski

Comments are closed.