Dogadujący się z diabłem


- Kibice zastanawiają się, dlaczego Piotr Wieczorek został prezesem Stomilu.
- Bo mam jeszcze trochę układów w Polsce, ludzie mnie szanują, i dzięki temu mogę klubowi pomóc. Po drugie chłopcy z drużyny przyjeżdżali do mnie, prosili, żebym pomógł. No to się zgodziłem.

- Działa pan w Stomilu nieco ponad miesiąc. Jaką najważniejszą decyzję podjął pan w tym czasie?
- Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie spłacić wszystkiego od razu. Dlatego prosimy wierzycieli, żeby rezygnowali z odsetek, godzili się na spłatę długu w ratach. Trzeba mieć świadomość, że nie wyjdziemy z tych kłopotów za miesiąc czy dwa, a nawet za pół roku. Na szczęście zaczęliśmy spłacać długi, poprawiła się atmosfera wokół Stomilu, choćby w PZPN, gdzie już inaczej na nas patrzą niż jeszcze miesiąc temu.

- Kibice chcieliby znać konkretne kwoty. Ile już spłaciliście?
- Do samego tylko Urzędu Skarbowego i ZUS wpłaciliśmy w ciągu miesiąca milion czterysta tysięcy złotych. To chyba sporo, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że dotychczas nie płaciło się w ogóle, przez cztery czy pięć lat? A piłkarzom też płacimy na bieżąco, od czasu do czasu dorzucamy jakieś zaległe parę złotych.

- SkÄ…d na to wszystko pieniÄ…dze?
- Od Canal Plus, za transfer Bartka Jurkowskiego do Petro, dostaliśmy też drugą ratę za przejście Zbyszka Małkowskiego do Feyenoordu. Wszystkie pieniądze, które wpływają do klubu, każda złotówka jest pięć razy liczona, zanim zostanie wydana.

Autor artykułu: Zbigniew Szymula

Comments are closed.