Kto urządził podniebny rajd?


Samoloty bojowe nad Olsztynem widzieli wczoraj czytelnicy ,Gazety OlsztyÅ„skiej”. Prawdopodobnie jeden z nich byÅ‚ uzbrojony w rakiety. LeciaÅ‚y na niebezpiecznie niskiej wysokoÅ›ci.

- UsÅ‚yszaÅ‚em gÅ‚oÅ›ny szum. Syn myÅ›laÅ‚, że zbliża siÄ™ burza. WyskoczyliÅ›my na balkon. Nad blokami bardzo nisko leciaÅ‚y cztery odrzutowce. Jeden miaÅ‚ podczepionÄ… rakietÄ™ – mówi Bogdan O., mieszkaniec bloku przy ulicy Wicherta.

Samoloty widział również Sebastian M. Z jego relacji wynika jednak, że samoloty były dwa, a nie cztery. Jego zdaniem mogły to być MIG-29 lub F-18. Jeżeli były to F-18 to nad Olsztynem przeleciały inne niż polskie samoloty bojowe. Nasze lotnictwo nie ma bowiem tych modeli na swoim wyposażeniu.

- Kwadrans przed godzinÄ… 12 nad poÅ‚udniowymi granicami miasta przeleciaÅ‚y dwa samoloty. LeciaÅ‚y nisko i wolno, z zachodu na wschód. Po dziesiÄ™ciu minutach jeden z nich wracaÅ‚ – mówi Sebastian M. – WystraszyÅ‚em siÄ™, bo wypadki w naszym lotnictwie wojskowym sÄ… zbyt czÄ™ste.

Samoloty widziały też dzieci mieszkające na Osiedlu Jaroty. Zawiadowca lotniska w olsztyńskich Dajtkach nic nie wie o podniebnym rajdzie wojskowych. Twierdzi, że wczoraj nie było planowanych żadnych cywilnych lotów nad miastem, więc wojsko nie musiało nawet zgłosić przelotu swoich odrzutowców.

Próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem prasowym Wojsk Lotnictwa i Obrony Powietrznej. Niestety kapitan Adam Zugaj cały dzień był nieuchwytny.

Autor artykułu: Stanisław Kryściński

Comments are closed.